Trasa dojazdowa od Międzyrzecza

Cześć! Naszą wędrówkę po Rudzicy możemy zacząć od Kamienia Rudzickiego. Na trasie rowerowej spotkasz znak w kształcie konara drzewnego wskazującego drogę do głazu narzutowego . Zjeżdżając ul. Leśną kierujemy się w stronę lasu znaki Cię poprowadzą. Na miejscu poznasz jego historię i odpoczniesz wśród drzew i śpiewu ptaków.









Jedziemy dalej - wracamy na ul. Międzyrzecką kierując się w stronę centrum Rudzicy dojeżdżamy do skrzyżowania jeśli pojedziemy w lewo możemy odwiedzić gospodarstwo Teresy i Zbigniewa Wyrobków hodowców lam i strusiów.





Kontynuujemy rowerowe zwiedzanie podziwialiśmy strusie na ul. Rolniczej a teraz mały zwrot na ul. Strumieńską kierując się w stronę Jasienicy po lewej stronie na pewno zauważyłeś przepiękne widoki na Beskidy a przy dobrej widoczności można zobaczyć stąd najwyższy szczyt naszych Beskidów Babią Górę. Podjeżdżając pod górkę ul. Szkolną wyłania się kościół pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela, który od 200-lat przyzywa swoimi dzwonami.


Jesteśmy w centrum Rudzicy odszukaj stracha polnego on wskaże Ci następne miejsce, które warto odwiedzić. Wjeżdżam na ul. Grabówka jest to niezwykła ulica gdyż obok siebie mieszkają zacni Rudziczanie poeta i satyryk Juliusz Wątroba oraz artysta-plastyk Florian Kohut, którego słynne strachy zapraszają do galerii.



Ruszajmy dalej, gdyż czekają nas dalsze atrakcje powrót do centrum i skręt w lewo w ul. Św. Jana . Po prawej stronie wśród starych drzew pamiętających naszych przodków znajduje się zamek z początku XIX w. obecnie w nienajlepszym stanie.


Teraz już będzie lżej, zjeżdżamy w dół, przecinamy ul. Strumieńską kierując się za drewnianym znakiem, który wskazuje drogę do leśnej kaplicy św. Wendelina z 1876 r. Miejsce to odwiedzają indywidualni pielgrzymi, którzy nabierają wodę ze źródełka prosząc za wstawiennictwem św. Wendelina o zdrowie zwłaszcza oczu. Szczególnie zapraszamy na godz. 17.00 w dniu św. Marka 25 kwietnia każdego roku, gdzie na uroczystą Mszę Św. przybywają piesze pielgrzymki z okolicznych parafii.



Na uwagę zasługuje również RANCHO Olgi i Jana Koniorów, gdzie nie tylko odpoczniesz ale nie będziesz mógł oderwać oczu od pięknych widoków, które będą zapraszały do powrotu i kolejnej wędrówki może już ze znajomymi po naszej okolicy.









Opracowała Jolanta Tomik